Przejście do strony głównej Przejście do spisu artykułów

Wstępne Założenia Taktyczno-Techniczne dla nowego pistoletu dla WP

Oświadczenie dowódcy Wojsk Lądowych o zakończeniu zakupów pistoletów wz. 1994 ogłoszone w marcu 2007 i jednoczesna deklaracja zakupu nowej broni krótkiej dała impuls do rozpoczęcia prac na Wstępnymi Założeniami Taktyczno-Technicznymi (WZTT) na 9mm pistolet wojskowy. Formułowanie założeń, jak również uzgodnienie ostatecznej wersji WZTT i skorygowanie wszytkich protokołów rozbieżności zajęło blisko rok.

Dokument ujawniono w marcu 2008, jednocześnie wojsko określiło swoje zapotrzebowanie na nową broń - armia zamierza do 2010 zakupić 10 tysięcy pistoletów, z czego 3,1 tysiąca ma trafić do Dowództwa Garnizonu Warszawa, zaś reszta do wybranych jednostek.

Wiadomo również, że w tym samym czasie Służba Kontrwywiadu Wojskowego (SKW) oraz Żandarmeria Wojskowa (ŻW) będą dokonywały zakupów wybranej przez te formacje broni krótkiej, czyli Glocków G17/G19. Co więcej, nowe pistolety już niedługo wybierze Dowództwo Wojsk Specjalnych (DWS) i jest niemal pewne, że będzie to konstrukcja odmienna od pozostałych - być może, wzorem GROM-u H&K USP lub nowsze modele koncernu z Oberndorfu, choć na razie zakupiono 300 Glocków G17 dla 1. pułku specjalnego Komandosów z Lublińca oraz Morskiej Jednostki Działań Specjalnych.

Tym samym, o ile wszystkie zakupy dojdą do skutku, polskie Siły Zbrojne będą miały w uzbrojeniu co najmniej cztery różne modele broni krótkiej (wliczając w to WIST-a, który będzie eksploatowany przynajmniej do 2035, a także dożywające swoich ostatnich dni w jednostkach drugiej i trzeciej linii pw wz.83). Należy się cieszyć, że przynajmniej wszystkie będą w tym samym kalibrze - 9 mm x 19, ale na podobną ekstrawagancję nie pozwalają sobie nawet najbogatsze państwa.

Zastanawiać może kwestia zapewnienia odpowiedniej logistyki podczas misji zagranicznych, w których będą uczestniczyć pododdziały pochodzące z Żandarmerii Wojskowej, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Wojsk Lądowych i jednostki podległe pod Dowództwo Wojsk Specjalnych - do każdej z broni będzie musiał być inny komplet części zamiennych, ba, żołnierze w sytuacji awaryjnej nie będą mogli się nawet wymienić magazynkami. Oczywiście można sprawę bagatelizować twierdząc, że żandarmeria, kontrwywiad czy oddziały specjalne to niewielki procent liczebności teraźniejszych i przyszłych Polskich Kontyngentów Wojskowych (PKW), ale nie da się ukryć, że korzystanie z odmiennej broni zwiększa sumaryczne koszty naszych zamorskich wypraw.

Na razie na wszystkie misje żołnierze wysyłani są z pistoletami wz. 1994 WIST / Zdjęcie: MON

Glock G17, jest obok pistoletu P-94, najbardziej rozpowszechnioną bronią do naboju 9 mm x 19 w polskich Siłach Zbrojnych / Zdjęcie: W. Łuczak

Podstawowym pistoletem GROM jest USP / Zdjęcie: MON

WZTT na nowy pistolet

Wracając do WZTT, to trzeba zauważyć, że dokument ten, a przynajmniej w wersji dostarczonej autorowi z Departamentu Zamówień, zawiera błędy (pomieszanie wartości nacisku na spust SA i DA), choć miały one zostać poprawione. Trudno stwierdzić, czy to wina niedbałości, czy - co gorsza - DZ ma nadal nieaktualną wersję WZTT.

Trzeba zacząć od tego, że tak naprawdę wojsko poszukuje nie jednego nowego 9-mm pistoletu samopowtarzalnego, ale w zasadzie dwóch - z mechanizmem spustowym podwójnego działania (DA/SA, o sile nacisku na spust w przypadku SA około 20 N i DA około 40 N) oraz z wyłącznym samonapinaniem (DAO o sile nacisku od 25 do 40 N), przy czym założenia nie precyzują proporcji broni z jednym mechanizmem do drugiego. Do tego zamawiający życzy sobie otrzymać pistolet szkolny i pistolet-przekrój.

Broń ma strzelać nabojem 9 mm x 19 spełniającym STANAG 4090, w tym - co wyraźnie zaznaczono - również amunicją produkowaną w Polsce, jak również komercyjnymi nabojami zgodnymi z normami CIP. Masa pistoletu z pustym magazynkiem nie ma przekroczyć 0,8 kg (nie ma znaczenia zatem z jakiego materiału wykonany jest szkielet, podano jedynie kryterium masowe) i ma być zasilany z magazynków o pojemności przynajmniej 15 nabojów (w ukompletowaniu mają być dwa magazynki). W przedniej części szkieletu, pod lufą, ma znaleźć się uniwersalna szyna montażowa MIL-STD-1913 dostosowana do montażu akcesoriów.

Co istotne, w WZTT zaznaczono, że broń ma posiadać ergonomiczny (regulowany) chwyt umożliwiający dopasowanie do go dłoni użytkownika. Trzeba tutaj zauważyć, że zapis ten eliminuje z możliwego przetargu takie pistolety jak Glock czy HK USP. Co dziwne, nigdzie nie podano żadnych wymiarów broni, ani wymaganej przez wojsko długości lufy.

Pistolet powinien być wyposażony w co najmniej dwa bezpieczniki od strzałów przypadkowych oraz od strzałów przedwczesnych i przeciwupadkowy, ma posiadać zwalniacz napiętego kurka/iglicy i nie powinien mieć bezpiecznika nastawnego. Szybkostrzelność praktyczna ma wynosić minimum 30 strz./min., zasięg skuteczny ognia 50 metrów. Konstrukcja ma zapewniać możliwość strzelania w każdej pozycji strzeleckiej, w ubiorze letnim i zimowym (tutaj dodano, że oznacza to, że strzelec ma mieć możliwość obsługi w rękawicach zimowych języka spustowego i zatrzasku magazynka). Broń ma być przystosowana do strzelców prawo- i leworęcznych, acz nie napisano, co to ma w praktyce oznaczać - zdublowanie wszystkich manipulatorów, czy jedynie najważniejszych? W zasadzie jest to jedyny wymóg dotyczący ergonomii czy funkcjonalności broni o jakim napisano.

W założeniach wpisano, że pistolet powinien posiadać możliwość wymiany lufy, a także, że musi być wyposażony w mechaniczne przyrządy celownicze, kontrastowe i opcjonalnie podświetlane trylem (do strzelań nocnych). Broń ma posiadać wskaźnik obecności naboju w lufie. Celność na odległości 25 metrów, przy oddanych pięciu strzałach, mierzona odległością średniego punktu trafienia do punktu kontrolnego ma wynosić poniżej 50 mm, skupienie pocisków R100 maksymalnie 70 mm. Tutaj nic od czasów WIST-a się nie zmieniło.

Nie zmieniono także zakładanej żywotności pistoletu, nadal wymaga się jej jedynie na poziomie co najmniej 10 tysięcy strzałów, przy czym liczba zacięć w takiej próbie nie może przekroczyć jednego na 200 strzałów. Są to wartości niskie (dla przykładu Amerykanie w ZTT na pistolet JCP podawali jako wartość minimalną dwa tysiące strzałów bez zacięcia, zaś docelową nawet pięć tysięcy) i wyraźnie odstające od wymagań jakie ma spełnić nowoczesny pistolet nie tylko dla wojska, ale do sportowych strzelań dynamicznych.

Broń ma być odporna na odkażanie i dezaktywację, musi spełniać wymagania dotyczące funkcjonowania w temperaturach od -40° C do +50° C, przy wilgotności powietrza do 98% przy temperaturze +25° C w czasie i krótko po intensywnych opadach deszczu, w warunkach zapylenia do 2 g/m3. W konstrukcji nie może być zewnętrznych powierzchni ani elementów błyszczących, broń ma posiadać matowe zewnętrzne powłoki antykorozyjne, zabezpieczające przed ścieraniem. Zastosowane w pistolecie materiały muszą być odporne na korozję (do 8 miesięcy) i przechowywanie na wolnym powietrzu w opakowaniu transportowym.

Załadowany pistolet z dołączonym magazynkiem powinien być bezpieczny przy upadku na płytę betonową z wysokości metra, w razie nieprzestrzegania zasad jego eksploatacji (po załadowaniu niewłaściwą amunicją) i w przypadku zatkania przewodu lufy (zgodnie z normą NO-10-A500-4). Żywotność pistoletu powinna gwarantować zachowanie jego zdolności bojowej, przez 30 lat (jest to norma docelowej eksploatacji) składowania w nieogrzewanych magazynach, bez potrzeby dokonywania napraw. Na sto pistoletów ma przypadać jeden grupowy zestaw części zamiennych, na pięćset - zestaw remontowy.

Do testów należy dostarczyć pięć pistoletów - podczas prób z każdego będzie wystrzelonych 30 magazynków (z czego dziesięć załadowanych amunicją polską). Jak zapisano w WZTT, broń powinna wówczas działać niezawodnie, tylko na dobrą sprawę nie wiadomo, co to oznacza. Brak zacięć podczas wystrzelenia minimum 450 naboi?

Propozycja radomskiej Fabryki Broni dla Wojska Polskiego - pistolet P99 Rad / Zdjęcie: S. Twardoch

Wymienne okładki w pistolecie H&K P30 / Zdjęcie: H&K

Beretta Px4 F z mechanizmem SA/DA, jeden z pistoletów idealnie wpisujących się w WZTT / Zdjęcie: R. Wilk

S&W M&P9 kilka razy oferowano w Polsce podczas przetargu na broń dla Policji / Zdjęcie: Smith & Wesson

Warto się zastanowić, czy wzorem Amerykanów, nie wprowadzić szkieletu broni w kolorze ziemnym zamiast czarnego. Na zdjęciu belgijski FN FNP9 / Zdjęcie: FN Herstal

Czego chce wojsko?

Na dobrą sprawę z WZTT wynika, że wojsko nie do końca wie, jaki pistolet chce zakupić. Zapisy są ogólnikowe, co więcej nie podano nawet gabarytów broni czy długości jej lufy, co sprawia, że podczas przetargu obok siebie mogą być testowane odmiany pełnowymiarowe jak i zmniejszone, choć ograniczenie masowe wskazuje pośrednio na te ostatnie.

Nie bardzo zrozumiałe jest wymaganie co do zakupu dwóch pistoletów z różnymi mechanizmami spustowymi, powstaje pytanie dla kogo ma być przeznaczony jeden typ, dla kogo zaś drugi? Poza warunkiem wymienności lufy nie napisano ani słowa o możliwości montowania do pistoletu tłumika dźwięku.

Trudno też jednoznacznie rozstrzygać, co oznacza zapis, iż pistolet musi być przystosowany do strzelców prawo- i leworęcznych, czy wystarczy przycisk lub dźwignia zwalniająca magazynek, czy musi być również zdublowana dźwignia zwalniająca zamek z tylnego położenia po wyczerpaniu się wszystkich nabojów w magazynku?



Premiera P99 Rad podczas MSPO 2008 / Zdjęcie: R. Wilk

Pierwotna wersja artykułu ukazała się w miesięczniku RAPORT Wojsko-Technika-Obronność, ISSN 1429-270X, kwiecień (04) 2008 Pierwotna wersja tekstu ukazała się w miesięczniku RAPORT-wto 04/2008

(c) Remigiusz Wilk (REMOV) 1999-2011